Początki naszej znajomości zaczęły się na stadionie, pisalismy bo pisalismy...
Jednak przyszedł sylwester który...
Wspólnie spędony "Sylwester", te wszystkie sytuacje jednak były czymś w formie przeznaczenia... Twoje łzy, ktorych nie potrafilem zniesc, smutek na Twojej buzi, ktory w ogóle nie pasuje do Ciebie.
Mówilem Ci wtedy wszystko będzie dobrze i jednak tak było...
Spotkania w "Heliosie", ktorym mozemy zawdzięczac wiele... Zbity pokal, wiele smiesznych sytuacji...
A teraz...
Teraz jestesmy razem, mamy siebie, moja zazdrość, z którą czasami przesadzam i wiem, ze nie jest ona potrzebna, no ale tak juz mam...
Kocham Cię :)
cdn